Dziś z samego rana (6:40) pobudka i o 7:20 wyjazd do Rybnika na Autobus do Gliwic... Z Gliwic szybkim tempem do Czechowic na zawody, po zawodach w nogi i do Gaszowic już na rowerku a nie autobusem...
Maraton Zdzieszowice... Bardzo fajna trasa, dobrze oznakowana no i mój pierwszy debiut...:) Wybrałem dystans mega po przemyśleniach, gdyż na giga źle rozłożyłem siły no i mógłbym nie wytrzymać...
Zawody XC w Orlovej...Niestety nie dojechalem do mety, gdyż to były moje pierwsze zawody w tym sezonie po pół rocznej przerwie i 3 tygodniach treningu...
Na 11 okrażen zrobiłem 6 i złapał mnie kolosalny skurcz, który mi nie pozwolił dokończyć rywalizacji...
Wyścig XC w Gliwicach o puchar prezydenta miasta :) Zająłem 2 miejsce... I wrażenia są świetne :) Organizacja bardzo fajna, więc opłacało się przyjechać :D
Dziś kolejny wyścig z serii Grand prix Rydułtowy - Orlova... Zająłem też kolejny raz 4 miejsce i podium znów powąchałem :d Rywalizacja była ostra, trasa bardzo szybka i troszkę techniki także się przydało. Ogólnie bardzo pozytywnie po wyścigu, a juz za tydzień maraton 8h w Brennej :)
A ja dziś byłem na wyścigu XC i zająłem 4 miejsce :) Wyścig był na hałdzie pszowskiej i dostałem niezły wycisk :D Ale nie spałem całą noc (zabawa i alkohol) potem rano wymioty, ale i tak odważyłem się pojechać i nie żałuje :) Prócz tego to jako jeden uczestniki startowałem w XC na fullu, co też w jakimś stopniu obniżyło mi wynik :)