Pierwszy trening na mojej nowej szosie... Wybrałem się do Raciborza takimi fajnymi wioskami :) Ogólnie jestem zadowolony że w ogóle gdzieś dziś się wybrałem gdyż pogoda była okrutna ...
Dziś pojechałem sobie rano na wyścig XC, na rowerku, a wróciłem samochodem z strasznie pogiętym przednim kołem. Przy około 30km/h przysoliłem w stojące łądnie drzewo niestety koło nie było zdolne do tego aby pojechać dalej...
Dziś ostry trening w bardzo ciężkim terenie... Średnia jak na taki teren jest rewelacyjna... Zrobiłem sobie taki teścik... Zero zatrzymywania się, brak picia i pędzę szybkim tempem... Jestem nawet zadowolony :)
Dziś śmigałem po dróżkach w ogóle nie używanych tj. masa piasku, dużo trawy, oraz kolosalna ilość stromych podjazdów...
Wypad na trasę wyścigu XC, tam ćwiczyłem technikę później powrót do domu, aby siodełko dobrze ustawić i później wypad do mojego lasu :D Dziś teren był bardzo ciężki i masa podjazdów, a jak wyjechałem na szose to za każdym razem wmordewind